Reklama

Gotowi do służby Kościołowi

2018-05-16 11:24

Emilia Walczak
Edycja zielonogórsko-gorzowska 20/2018, str. I

Emilia Walczak
Nowi diakoni z księdzem biskupem i formatorami

Diecezja zielonogórsko-gorzowska ma czterech nowych diakonów. 12 maja w kościele pw. Bożego Ciała w Głogowie klerycy przyjęli święcenia diakonatu z rąk bp. Tadeusza Lityńskiego

Aleksander Gostyński z parafii pw. św. Michała Archanioła w Świebodzinie, Wojciech Przyborowski z parafii pw. św. Mikołaja w Świebodzicach, Sebastian Pytlik z parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie i Rafał Zbrożek z parafii pw. Ducha Świętego w Słubicach przed pięciu laty przekroczyli mury Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Powołanie każdego z nich wyglądało inaczej. Dzięki formacji i modlitwie wytrwali. W czasie sobotniej Eucharystii potwierdzili decyzję, że chcą swoim życiem służyć Kościołowi.

O moc Ducha Świętego dla nich modlił się bp Tadeusz Lityński.

Reklama

– Dziękujemy Bogu za naszych braci.

Jesteśmy pełni wdzięczności za ich pierwsze seminarium, którym była rodzina i wspólnoty parafialne na czele z duszpasterzami. To, że dzisiaj są z nami, to praca wielu osób – podkreślał biskup. Jako wzór godny naśladowania w czasie posługi bliźnim wskazał bł. Hannę Chrzanowską. – Ona była wcieleniem Chrystusowych błogosławieństw. Chorzy cieszyli się, że mogli mieć ją blisko siebie, bo wlewała w nich spokój ducha, optymizm oraz nadzieję – mówił.

Po przyjęciu święceń diakoni będą mogli m.in. udzielać chrztu, rozdzielać Komunię św., asystować w błogosławieniu w imieniu Kościoła związków małżeńskich czy przewodniczyć nabożeństwu żałobnemu i pogrzebowemu. Anna Pytlik, mama dk. Sebastiana, była poruszona i dumna z syna. – Dla każdego rodzica to ogromne przeżycie, jestem szczęśliwa, że mamy zaszczyt tu być. Teraz syn potrzebuje dużo modlitwy i może na nią liczyć – mówiła tuż po Eucharystii. Dk. Sebastian Pytlik wie, że święcenia to dopiero początek trudnej drogi. – Szósty rok to czas intensywnej pracy i posługi jako diakona, aktywna pomoc kapłanom w sprawowaniu Eucharystii, ale też ostatni etap naszych studiów, obrona prac magisterskich i praktyk na parafii, które będziemy odbywali. Z dzisiejszej uroczystości zapamiętam ducha modlitwy. Te wspomnienia będą mi długo towarzyszyły – zapewniał.

Na koniec biskup pobłogosławił w kościele Bożego Ciała nowy obraz, który jest wierną kopią dzieła Caravaggia. Przedstawia scenę powołania św. Mateusza. Ma być zachętą do nowych powołań. – Niech św. Mateusz pomaga młodym rozeznawać drogę życia i da im odwagę, a tym, którzy już kroczą w małżeństwie lub kapłaństwie, wyprosi łaskę wierności. Drodzy diakoni, życzymy wam przyjęcia sercem tajemnicy Jezusa Chrystusa, rozważania jej i doświadczenia jej mocy w życiu – mówił ks. Stanisław Brasse, proboszcz miejscowej parafii.

Tagi:
diakonia

4 nowych diakonów w Kościele legnickim

2018-04-28 21:25

Ks. Waldemar Wesołowski

- Jesteście posłani, by głosić Ewangelię w porę i nie w porę. Bądźcie radością Kościoła i waszych bliskich – powiedział biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski podczas liturgii święceń diakonatu.

Ks. Waldemar Wesołowski

W sobotę w Katedrze biskup Zbigniew Kiernikowski udzielił święceń diakonatu 4 alumnom V roku WSD. W uroczystości wzięli udział klerycy, przełożeni i wykładowcy seminarium, rodzice i krewni kandydatów do święceń oraz księża proboszczowie z rodzinnych parafii alumnów. Nie zabrakło też sióstr zakonnych oraz przedstawicieli parafii, z których pochodzą nowi diakoni.

Zobacz zdjęcia: Nowi diakoni w Kościele legnickim

- Diakonat to ważny krok ku kapłaństwu – powiedział rektor WSD ks. Piotr Kot. – Diakon, na mocy sakramentu święceń, ma uobecniać w kościele miłość Jezus Chrystusa. Ma otwierać ludzi na spotkanie z tą miłością - dodał ks. Rektor.

Do tego dnia klerycy przygotowywali się przez 5 lat formacji i studiów teologicznych i filozoficznych. Bezpośrednim przygotowaniem były tygodniowe rekolekcje, które prowadził o. Józef Szańca, franciszkanin z Legnicy. – Zwracałem szczególna uwagę na takie tematy, jak miłość, posłuszeństwo, całkowite oddanie się Chrystusowi i Kościołowi. Wpatrywaliśmy się w postaci świętych, szczególnie Matki Bożej. Było wiele modlitwy, adoracji i wsłuchiwania się w Słowo Boże. W rozmowach poruszaliśmy także tematy konkretnych zadań, jakie będą stały przed diakonami. Jestem przekonany, że alumni są dobrze przygotowani do podjęcia zadań, jakie ich czekają – powiedział o. Józef.

W homilii mszalnej bp Zbigniew Kiernikowski podkreślił, że podstawowym wymiarem posługi diakona jest służba. – Chodzi o to, by spełniało się w ludziach działanie Boga, chodzi o wprowadzanie ludzi w tajemnicę Jezusa Chrystusa – mówił Kaznodzieja. Ksiądz Biskup zaznaczył, że posługa Słowa będzie jednym z najważniejszych wymiarów tej posługi. – Waszym zadaniem będzie świadczyć o tym, co mówili prorocy i co spełniło się w Jezusie Chrystusie – powiedział bp Zbigniew.

Przykładem takiej posługi jest diakon Filip, którego historię odczytano w Liturgii Słowa. On wyjaśnił urzędnikowi królewskiemu, który był eunuchem, znaczenie fragmentu proroka Izajasza. Jego posługa doprowadziła do przyjęcia Chrystusa, jako Zbawiciela i do chrztu urzędnika. – Ten człowiek dzięki przyjętej wierze zaczął widzieć wszystko inaczej, został ochrzczony. Jego życie nabrało innego sensu. Jechał dalej z radością. Również wy macie nieść ludziom podążającym równymi drogami nowy sens życia. Tajemnica Jezusa Chrystusa jest prawdą, która wypełnia pustkę w życiu człowieka, daje radość – mówił Biskup legnicki.

Bp Kiernikowski zaznaczył też, że ludzie współcześni potrzebują wdrożenia w tajemnicę Chrystusa tak, by sakrament chrztu, który przyjęli został uaktywniony. – Kościół będzie was posyłał w różne miejsca. Macie głosić Jego słowo w porę i nie w porę. Musicie liczyć się z różnymi reakcjami ludzi. Jednak pamiętajcie, że prowadzić was będzie Duch Święty. W posłuszeństwie głoście zatem to, do czego wzywa was Duch Święty. Bądźcie radością Kościoła i waszych bliskich – zakończył Biskup legnicki.

Po zakończonej uroczystości był czas na życzenia i wspólne świętowanie w budynku seminaryjnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konkurs wiedzy o patronach KSM

2018-10-18 12:31

Kamil Krasowski

Kiedy i gdzie urodził się św. Stanisław Kostka? Do jakich grup modlitewnych należała bł. Karolina? Kto był spowiednikiem św. Stanisława Kostki w Wiedniu? Jakie książki najczęściej czytała bł. Karolina? – na te i inne pytania odpowiadali uczestnicy szkolnego etapu Konkursu Wiedzy o bł. Karolinie Kózkównie i św. Stanisławie Kostce, patronach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Karolina Krasowska
Uczestnicy konkursu o bł. Karolinie Kózkównie i św. Stanisławie Kostce

Konkurs odbył się 18 października m.in. w V Liceum Ogólnokształcącym w Zielonej Górze. Wzięło w nim udział 15 uczestników, którzy udzielali odpowiedzi na 28 pytań.


W gronie uczestników konkursu była Marta Dudek z parafii Najświętszej Trójcy w Zielonej Górze – Ochli. Marta należy do Kręgu Biblijnego. Udział w konkursie był dla niej bardzo ciekawym doświadczeniem. – Mogę dowiedzieć się czegoś więcej o osobach, które były naszymi rówieśnikami. Ciekawe było dla mnie to jak wyglądało ich życie i dlaczego umarli. Podoba mi się bardzo postać bł. Karoliny. Przygotowuję się do bierzmowania i rozważam wzięcie jej imienia jako swoje drugie. W niej najbardziej podobało mi się to, że próbowała naśladować Matkę Bożą, próbowała być taka sama jak Ona, nawet z wyglądu. Bardzo mi się podobało to, że nawet w chwili, gdy grożono jej śmiercią, gdy kozak chciał ją zabić, to ona chciała przede wszystkim obronić swoją czystość i zginęła w obronie swojej czystości - powiedziała Marta.

Zobacz zdjęcia: Etap szkolny Konkursu Wiedzy o bł. Karolinie Kózkównie i św. Stanisławie Kostce, patronach KSM

W naszej diecezji za I Ogólnopolski Konkurs Wiedzy o bł. Karolinie i św. Stanisławie Kostce odpowiedzialny jest ks. Marcin Bobowicz, asystent kościelny KSM, który przeprowadził etap szkolny w V LO w Zielonej Górze. – Konkurs już trwa długo. Jest przygotowany przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Wcześniej był to taki regionalny konkurs i cieszył się dużym zainteresowaniem, więc w tamtym roku jego organizatorzy postanowili, żeby była to akcja ogólnopolska. Dlatego też zgłosiliśmy się i ogłosiliśmy w naszej diecezji przez Wydział Nauki Katolickiej konkurs pod naszym patronatem. Finał diecezjalny odbędzie się 29 października. Z etapu szkolnego do finału diecezjalnego przechodzą osoby, które uzyskają minimum 75 procent poprawnych odpowiedzi. Później z etapu diecezjalnego 3 najlepsze osoby pojadą do Zamościa, gdzie 19 listopada odbędzie się finał ogólnopolski – tłumaczy ks. Marcin. – Pytania nie są trudne. Chodzi o to, żeby jak najwięcej osób brało udział i poznawało przede wszystkich tych patronów, a są to ludzie święci dla młodych, bo w ich wieku. Dlatego pytania dotyczą takich podstawowych kwestii jak tego kiedy nasi patroni żyli, dotyczą ich rodziców i rodziny, czyli tych, którzy mają największy wpływ na wychowanie młodego człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wrocławskie wspomnienie o bł. ks. Jerzym

2018-10-19 02:44

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
Ks. Andrzej Dziełak

- Byliśmy przez dwa lata w jednej kampanii. Ludzie, którzy przeżyją razem czas wojska są potem jak bracia. To, czego doświadczyliśmy najdotkliwiej, to ściganie za modlitwę wspólną. A nas było ok. 30., przede wszystkim kleryków z seminarium. Zakaz, rozkaz, że nie wolno, trafiał w samo serce, bo chcieliśmy, chociaż wieczorem, wspólnie stawać przed Panem Bogiem. Były za to surowe kary. W nocy wymyślano alarmy, w dzień upokarzano podczas ćwiczeń. To był prymitywny, siermiężny socjalizm. Wtedy szefem ludowego wojska polskiego był Wojciech Jaruzelski.

Ks. Jerzy był drobnej postury, fizycznie nie był gigantem, ale wyróżniała go koleżeńskość, spokój i stanowczość. Dowódców miał prymitywnych, pamiętam ich po nazwiskach, ale dziś to dodawanie im niepotrzebnego rozgłosu. W kampanii były tzw. podpadziochy. Do takich należał ks. Jerzy. Miał dźwigać magazynki na poligon. To było duże obciążenie, i tym się obdarzało właśnie tzw. podpadziochę. Był zbyty słaby, wątły, aby dźwigać te kilogramy. Ale dźwigał. Doznawał upokorzeń i szykan. Przeganiali go w masce przeciwgazowej, bywało tak, że zasłabł Jureczek...

Szukali zawsze prowodyra, a on cieszył się autorytetem. Chcieli go złamać i wtedy mieć wszystkich. Ktoś to umiejętnie wypatrzył i w niego uderzał.

Nie mieliśmy świadomości, że to ze świętym spędzaliśmy czas w wojsku.

Wiadomość o zaginięciu ...Ja wtedy przeczuwałem, że to robota esbecji, i że oni go żywego nie wypuszczą. Rozmawiałem z nim w te ostatnie wakacje przed śmiercią. To była długa rozmowa. Pytałem, czy się boi, bo to już wtedy miało miejsce wrzucanie cegieł, straszenie. On spytał tylko: A co oni mi mogą zrobić, najwyżej mogą mnie zabić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem