Reklama

Sklep sakralny

Chcą poznawać Prawdę

2018-06-06 12:21

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 23/2018, str. IV

Karolina Krasowska
Ks. Mariusz Jagielski ze studentami teologii

O tym, dlaczego warto studiować teologię, opowiadają dyrektor Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein w Zielonej Górze ks. dr Mariusz Jagielski oraz sami studenci

Teologia przywraca optymizm

Ks. dr Mariusz Jagielski: – Nasze odkrywanie Pana Boga jest możliwe dlatego, że On chciał nam o sobie opowiedzieć. Pytanie o Pana Boga i odkrywanie Go jest już wejściem w dialog, który Pan Bóg chciał z człowiekiem rozpocząć. Teologia jest możliwa dlatego, że Bóg chciał nam o sobie opowiedzieć, chciał wejść w relację, bliskość, więź z człowiekiem.

Z naszej strony teologia jest jakby odpowiedzią angażującą całego człowieka – zarówno jego serce, jak i intelekt – w to spotkanie z żywym Bogiem. Teologia przypomina nam bardzo ważną prawdę, że człowiek w swoim pytaniu o sens, który każdy z nas nosi, nie jest skazany na błądzenie po omacku i nie musi rezygnować z wielkich pytań. Każdy z nas jest wezwany do tego, żeby te ważne pytania stawiać i żeby na te ważne pytania dotyczące jego istnienia, celu życia, wartości i tego, co istotne, szukać odpowiedzi. Myślę, że teologia przywraca również optymizm poznawczy, bo dzisiaj często zatrzymujemy się na poziomie opinii. Natomiast teologia mówi o tym, że człowiek naprawdę może poznawać Boga, samego siebie i świat z Bożej perspektywy, czyli z perspektywy Tego, który jest u początków wszystkiego, ale także Tego, który w jakiś sposób doprowadza do wypełnienia życia każdego człowieka. Dzisiaj to pytanie o Prawdę, z różnych powodów, zostało pozostawione gdzieś z boku. Dlatego z pokorą i wiernością chcemy do niego wracać i razem z Bogiem, opierając się na tym, co nam o Sobie i o nas opowiedział w Jezusie Chrystusie, chcemy tę Prawdę po prostu poznawać.

Każda z osób studiujących w instytucie ma jakąś swoją historię i przyjście tutaj jest wpisane w jej historię. To coś niepowtarzalnego. Studiowanie teologii wiąże się także z doświadczeniem Kościoła jako mojego miejsca oraz z pewną decyzją, że chciałbym w tej wspólnocie być kimś zaangażowanym. Stąd większość osób, które studiują teologię, będzie później uczyć katechezy czy posługiwać w Kościele w głębszy i bardziej intensywny sposób.

Reklama

Teologia ukierunkowuje moją wiarę w lepszym kierunku

Piotr Okulewicz: – Zawsze chciałem ewangelizować. Czuję się do tego powołany. Uważałem jednak, że potrzebna jest do tego teologia, żeby nie robić ludziom krzywdy. Po drugie, zależało mi na studiowaniu teologii w Polsce, bo kiedyś studiowałem gdzie indziej. Po trzecie, teologia pomaga mi uwolnić się od różnych przyzwyczajeń, które nabyłem wraz z wychowaniem rodzinnym, a które nie były prawidłowe, nie były zdrowe wobec relacji do Pana Boga. Wreszcie studiowanie teologii prowadzi moją wiarę w lepszym kierunku. Dzięki niej zapragnąłem bardziej rozwijać moją osobistą relację z Osobami Trójcy Świętej, przede wszystkim z Jezusem Chrystusem Zmartwychwstałym i Duchem Świętym, dzięki któremu zdaję egzaminy. Z kolei dzięki filozofii, historii i logice – przedmiotom, które również pojawiają się w ramach teologii, poznaję różne błędne myślenia ludzi z ostatnich dwóch tysięcy lat i odkrywam, że np. źle rozumiałem pewne aspekty związane z wiarą w Pana Boga.

Piotr Okulewicz pochodzi z Gorzowa. Należy do wspólnoty neokatechumenalnej. Ewangelizował m.in. w Moskwie, Sankt Petersburgu, Rydze i na Syberii. Jest tłumaczem dwóch języków – rosyjskiego i hiszpańskiego.

Jako osoby wierzące powinniśmy nieustannie szukać

Dorota Bojar: – Zdecydowałam się na studiowanie trochę później, bo – jak to się mówi – jestem „starsza młodzież”. Obecnie jestem na trzecim roku. Wykłady są piękne. Studiujemy Stary i Nowy Testament. W pierwszych dwóch latach poznawaliśmy historię Kościoła i historię filozofii, co też uświadomiło mi, jak bardzo człowiek może pobłądzić, kiedy próbuje zastępować Pana Boga. Dotychczas wydawało mi się, że niby już tyle wiem, jednak dopiero na tych studiach ze zdumieniem otworzyłam oczy i dowiedziałam się wielu rzeczy. Mamy wspaniałych, wykształconych wykładowców, a nasza uczelnia reprezentuje naprawdę wysoki poziom. Zapraszam szczególnie ludzi młodych, którzy są po maturze i zastanawiają się, co dalej zrobić ze swoim życiem. Teologia daje pełne wykształcenie i naprawdę szerokie spektrum, dlatego można zostać po nich nie tylko katechetą, ale właściwie wszędzie znaleźć swoje miejsce. Zapraszam też taką jak ja, „starszą młodzież”, która chciałaby się czegoś więcej dowiedzieć i pogłębić swoją wiedzę o Panu Bogu. Jako ludzie wierzący powinniśmy nieustannie szukać – nie możemy stać w miejscu, bo wówczas się cofamy. Pomimo upływu dwóch tysięcy lat ciągle pojawiają się nowe pytania, nad którymi winniśmy się zastanawiać i poszukiwać na nie odpowiedzi.

Dorota Bojar mieszka w Ochli k. Zielonej Góry. Jest szczęśliwą żoną, matką i babcią. Ma dwoje dzieci i wnusia. Od kilku lat działa w Parafialnym Zespole Caritas. Wraz z mężem prowadzi firmę transportowo-budowlaną. Chce zostać katechetką.

Pod tym telefonem Pan Bóg zawsze czeka

Agnieszka Szymańska: – Główną moją motywacją, aby podjąć studiowanie teologii, była chęć poznania Pana Boga. Była to też próba zrozumienia samej siebie. Wiem, że jestem stworzona na obraz i podobieństwo Boże, więc jeśli moja niedoskonałość jest tak wielka, to zaczęłam stawiać Panu Bogu pytania odnośnie do mnie samej. Z tego powodu rozpoczęłam studia, przerwałam i na nowo tu jestem – dzisiaj na piątym roku. Studia nauczyły mnie przede wszystkim tego, że bez względu na to, co się ze mną będzie działo w życiu i bez względu na to, którą drogą pójdę, Bóg zawsze na mnie czeka i On zawsze jest. Od jakiegoś czasu mam przyjemność prowadzić katechezę w przedszkolu, co jest naprawdę wielkim wyzwaniem. Temat jednej z nich brzmiał: „Pan Bóg to mój Przyjaciel, do którego znam numer, a tym numerem jest modlitwa”. Pod tym telefonem Pan Bóg zawsze czeka. Właśnie spotkanie z takim małym, cudownym stworzeniem, jakim jest dziecko i jego ciekawość, motywuje mnie do tego, żeby wciąż odkrywać Pana Boga i nie poprzestawać, mimo że już trochę wiem. Zawsze interesowało mnie to, co dzieje się po drugiej stronie ołtarza, od strony kapłana. Tutaj mam możliwość nie tyle tego doświadczyć, ale bliżej poznać. Mam także możliwość poznać kodeksy i przepisy prawa kanonicznego, które były dla mnie wyzwaniem, a które potem stały się dla mnie naprawdę wielką przyjemnością, co dla zwykłego „zjadacza chleba” nie jest wcale takie proste.

Agnieszka Szymańska z Zielonej Góry. Skończyła pedagogikę. Uczy w szkole i jest pedagogiem w internacie.

Nie boję się wyjść do ludzi i mówić o Jezusie

Anna Kowalska: – Kiedyś przeżyłam w swoim życiu zachwianie wiary. Później, po moim nawróceniu, konkretnym nawróceniu, stwierdziłam, że warto byłoby poświęcić swój czas na pogłębienie wiary. Zaczęły się rodzić we mnie pytania, które nurtowały mnie codziennie. Dlatego zdecydowałam się tu przyjść i zainwestować przede wszystkim w swój rozwój duchowy, ale także intelektualny, bo wiadomo, że teologia wymaga dużo czytania, ale również modlitwy i pokory. Jest dosyć ciężko, bo trzeba dotrzeć do Zielonej Góry na zajęcia, które odbywają się od 9. rano. Muszę wstawać już o 4., żeby dostać się tu pociągiem. Kiedy zajęcia trwają do późnych godzin popołudniowych, to w domu jestem dopiero o godz. 18.

Mój mąż to rozumie, wspiera mnie. Mówi, że jestem jego dumą. Nie żałuję, że tutaj jestem. Widać, że Bóg tego chce w moim życiu. Dzięki temu wiele się w nim zmieniło. Stałam się bardziej pokorna, spokojna. Bardzo wzrosła też moja wiara. Nie boję się wyjść do ludzi i mówić o Jezusie. Jeżeli jest modlitwa i czas dla Pana Boga, to wszystko da się poukładać. Myślę, że nawet jeżeli mamy już jakieś swoje zajęcia, to warto choćby w formie wolnego słuchacza tu przyjść i posłuchać. To jest coś wspaniałego obcować z żywym Słowem Bożym.

Anna Kowalska pochodzi z Rokitna. Jest mężatką. Ma dwie córki. Aktualnie nie pracuje. Swój czas poświęca rodzinie i teologii. Swoją przyszłość planuje związać z katechezą.


Szczegóły nt. rekrutacji na stronie internetowej www.ift.zgora.pl
Informacji udziela także sekretariat Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein w Zielonej Górze, ul. Bułgarska 30, tel. 68 458 25 70 Dziekanat czynny: pon.-pt. w godz. od 8.30 do 12.30

Tagi:
teologia studia

Teologia dla zabieganych

2018-05-16 11:23

Z ks. prof. dr. hab. Krzysztofem Pawliną rozmawia Mateusz Wyrwich
Niedziela Ogólnopolska 20/2018, str. 22-23

Z ks. prof. dr. hab. Krzysztofem Pawliną – rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie – rozmawia Mateusz Wyrwich

Bożena Sztajner/Niedziela
Ks. prof. dr hab. Krzysztof Pawlina

MATEUSZ WYRWICH: – Niebawem sesja, kończy się rok akademicki, czas pomyśleć o studiach... Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie proponuje dwa lata studiów pod tytułem „Teologia dla zabieganych”. Cztery semestry – z jednej strony za mało, z drugiej za dużo. Tytuł też taki „szybkościowy”. W wielkim mieście, gdzie wszyscy biegną, byle przed siebie...

KS. PROF. DR HAB. KRZYSZTOF PAWLINA: – Właśnie. Myślę, że dziś wszyscy się spieszą i czasem, jak to powiedział poeta Tadeusz Różewicz, życie przysłania to, co jest większe od życia. Idąc też za myślą innego poety – ks. Janusza Pasierba, można powiedzieć, że „życie trzeba robić z twardszego od siebie tworzywa”. I właśnie Papieski Wydział Teologiczny chce dać to twardsze tworzywo, którym jest duchowość. A z drugiej strony – chcemy zaproponować teologię, która jest sposobem zrozumienia świata i samego siebie. Nie tylko Boga, lecz także właśnie samego siebie. To po pierwsze. Po drugie – dzisiaj wielu ludzi w Kościele bardzo emocjonalnie przeżywa swoją wiarę. Natomiast znaczący jest niedobór intelektualny przeżywania Pana Boga. Niewielka jest wiedza ludzi na temat wiary, Kościoła, Boga... Potrzebne jest więc poszerzenie wiedzy o obcowaniu z Nim.

– Emocja nie wystarczy do przeżywania Boga?

– Nie, nie wystarczy. To właśnie jest niebezpieczeństwo współczesnych czasów, że gubimy prawdę na rzecz emocji. Wszyscy mówimy: ja coś czuję, ja się sam dogaduję z Bogiem, ale nie bardzo wiem, kto to jest ten Bóg. Krótko mówiąc, jeśli dzisiaj „zabijamy” rozum, to „zabijamy” też prawdę. Musimy więc uruchomić rozum, czyli przesłankę racjonalną. Ale to nie wystarcza do „teologii zabiegania”. Potrzeba jeszcze czegoś więcej oprócz przeniesienia akcentu z emocjonalnego przeżywania wiary na jej racjonalność. Potrzeba uzasadnienia wiary. I to jest główny powód konieczności poznania czterech filarów wiary, które proponujemy w „Teologii dla zabieganych”. A mianowicie: Co do ciebie mówi Bóg? W co ty wierzysz? Jak obronisz swoją wiarę? Jak żyć godnie? To jest Biblia, dogmatyka fundamentalna, moralna... Krótko mówiąc, podczas zajęć bardziej skoncentrujemy się na udzielaniu odpowiedzi na pytania egzystencjalne ludzi, odwołując się do Magisterium Kościoła, niż na teoretyzowaniu. Moim zdaniem, dzisiaj wielu ludzi przestało odczuwać potrzebę wiary w Boga. Jednocześnie wielu z nich potrzebuje przeżycia duchowego. I oni, jak to nazwał niegdyś Czesław Miłosz, są bezdomnymi umysłami religijnymi. Nie wierzą w Kościół, ale wierzą w Coś, co istnieje. Powstaje więc pytanie: Czy ci ludzie pozostaną sami w swoim poszukiwaniu, czy też Kościół wyciągnie do nich rękę? „Teologia dla zabieganych” jest właśnie tym wyciągnięciem ręki.

– No właśnie, to są ci ludzie, którzy mówią, że wierzą w Boga, ale instytucja Kościoła nie jest im potrzebna, do wiary nie jest im potrzebne pośrednictwo kapłanów...

– Na jednym ze zjazdów „Teologii dla zabieganych” są zajęcia, podczas których stawiane są pytania: Po co potrzebny jest Kościół? Czy wystarczy ci Bóg, z którym się dobrze kontaktujesz? Ja nie odpowiadam na te pytania, ale zapraszam na wykłady...

– ...podczas których na pewno dowiemy się, po co jest nam potrzebna instytucja Kościoła?

– Owszem, ale też będzie można poznać odpowiedzi ważne dla ludzi, którzy już prowadzą na co dzień życie duchowe i mają pytania, na które sami sobie nie potrafią odpowiedzieć. Będziemy mówić o różnych formach modlitwy. Również o tym, jak prowadzić życie duchowe. Jak je pogłębiać? Czy Dekalog wystarczy? Po co przykazania? Czy moje prywatne objawienia to zwidy, czy też mogą to być poważne doznania religijne? Czyli wchodzimy na takie tereny, które mają wpływ na ludzi, a oni sami nie bardzo wiedzą, co z tym zrobić. Ludzie też czasem opowiadają bajki na temat wiary i trzeba im to uświadomić. Oni powinni pogłębić swoją wiedzę po to, że jeśli chcą dyskutować o wierze, to krótko mówiąc, potrzebują dzisiaj trochę apologii wiary. Nie tylko przez świadectwo, ale również przez argumenty. Zapraszam więc na te wykłady.

– „...w czasie których dowiemy się, jak usłyszeć Boga” – jak zapowiada tytuł jednego z cyklu wykładów?

– To są pytania, które sobie ludzie stawiają. O tym, jak usłyszeć Boga, będzie mówił wykład o Biblii. Niestety, wiele osób czyta Biblię, ale jej nie rozumie. Są nią znudzeni. Słuchają podczas Mszy św. czytań, ale po wyjściu z kościoła nie bardzo wiedzą, co usłyszeli. Dla wielu rozmowa z sąsiadką przynosi bogatszy przekaz niż niedzielna Ewangelia. Chcemy więc podpowiedzieć wiernym, jak słuchać Boga w kościele i jak czytać Biblię. Inna rzecz, jeśli ktoś kogoś zatrzyma na ulicy i zapyta: W jakiego Boga ty wierzysz?, to często taki człowiek staje jak osłupiały i nie wie, co odpowiedzieć. I to jest, krótko mówiąc, dogmatyka współczesna. Kolejna sprawa – dzisiaj ludzie mają kłopoty z życiem. Konsumujemy życie, a nie umiemy żyć. I to jest teologia moralna, która pokazuje, jak prowadzić życie, żeby było ono dla ciebie szczęśliwe i żeby można było z tobą szczęśliwie żyć. I następna kwestia: obecnie kształtuje się coś takiego jak współczesna apologia, czyli problem, jak obronić wiarę. Przecież sekularyzm wypłukuje nam mimowolnie wiarę i nawet nie musimy się specjalnie wysilać, żeby ją zgubić. Stawiamy więc pytania: Jak obronić wiarę w sobie? Jak dać świadectwo wiary? Mam wrażenie, że wielu z nas ma duże wyczucie intuicyjne, ale jest „mało kompetentnych” w wierze. Wykłady „Teologii dla zabieganych” to nie są jakieś ciężkie referaty, to nie jest teologia dla kapłanów. Spotkania odbywają się raz w miesiącu po 4 godziny. Ich tematyka jest znacznie szersza. I po dwóch latach będziemy się mogli zorientować, jakie jest Magisterium Kościoła.

– Wiele osób wierzy w Boga, ale nie rozumie podstawowych zasad naszej wiary. Czasem padają pytania: Bóg..., ale dlaczego w Trzech Osobach? Słyszeli o tym podczas przygotowań do Pierwszej Komunii św., ale niewiele z tego rozumieli. Dziś, kiedy są dorośli, a nie pogłębiają wiary, nadal nie do końca rozumieją, a niezręcznie jest im pytać...

– Nasze wykłady są propozycją dla wszystkich członków Kościoła. Jedna z pań, która zgłosiła się do nas, powiedziała: – Przez całe życie chodziłam do kościoła, ale teraz, kiedy zaczęłam żyć w konkretnej wspólnocie, to nie wiem, o co w tej naszej religii chodzi. Przychodzę więc z prośbą, byście mi wyjaśnili wątpliwości, byście odpowiedzieli na pytania, na które nikt mi nie dał odpowiedzi, bo... nie pytałam. Przychodzę, bo nie miałam dotąd czasu pomyśleć o tym, co jest najważniejsze.
Mam takie poczucie, że dzisiaj potrzeba nam złapania „jakości życia”, bo teraz liczy się „ilość życia”. Mamy wiele doświadczeń. Wszystko szybko się dzieje. O wiele za szybko.

– I tę „jakość” znajdziemy, gdy będziemy uczestniczyć w zajęciach?

– My dajemy tylko jakiś fragment, jakąś podpowiedź, jak rozbudować swoje życie duchowe potrzebne do zrozumienia, po co się w ogóle żyje. Papieski Wydział Teologiczny chce cię więc zatrzymać z pytaniem: Po co ty żyjesz? Jak żyjesz? Spróbuj posłuchać i popytać profesorów o to wszystko, co chodzi ci po duszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

II Międzynarodowy Kongres Europa Christi

2018-10-18 09:44

at

Monika Książek/Niedziela

O rechrystianizacji Europy w Senacie RP

- Jest wielkim zaszczytem, że możemy tak ważną konferencję gościć w Senacie RP - powiedział prof. Michał Seweryński, wicemarszałek izby wyższej Parlamentu RP, witając dzisiaj przed południem prelegentów i gości V sesji II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”.

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie

Jako pierwszy głos zabrał ks. infułat Ireneusz Skubiś, moderator Ruchu „Europa Christi”.

- W Holandii jest już 1000 kościołów do sprzedania. W Danii są place, na których nie można postawić drzewek bożonarodzeniowych, bo nie zgadzają się na to wspólnoty muzułmańskie. To są złowróżebne znaki dla naszego kontynentu – powiedział ks. infułat Ireneusz Skubiś. - Dlatego Ruch „Europa Christi” chce, aby w Europie było Boże Narodzenie. Żeby Europa została Europą Chrystusa – podkreślił moderator Ruchu „Europa Christi”, rozpoczynając obrady w Senacie RP

Monika Książek/Niedziela

Dzisiejsze spotkanie zatytułowane jest „Rechrystianizacja w Europie”.

Część wykładową otworzą trzy przesłania. Autorami dwóch pierwszych są premierzy Polski i Węgier – Mateusz Morawiecki oraz Viktor Orban. Obaj premierzy mieli być osobiście na Kongresie. Niestety, plany te pokrzyżował zwołany w trybie nadzwyczajnym szczyt Rady Unii Europejskiej w Brukseli.

Trzecie przesłanie wygłosi kard. Gerhard Muller. 70-letni hierarcha to były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, autor wielu ważnych książek, w tym fundamentalnego dzieła pt. „Dogmatyka katolicka”. Za swoje dokonania naukowe kard. Muller został wyróżniony przez cztery polskie uczelnie tytułem doktora honoris causa.

Ponadto w trakcie konferencji wystąpi Carl A. Anderson, który był najwyższym rycerzem Zakonu Rycerzy Kolumba. Drugim gościem z USA będzie działacz społeczny i polityczny dr Georg Weigel, który w naszym kraju znany jest głównie z biografii św. Jana Pawła II pt. „Świadek nadziei”. Wiele z tego, co Weigel opisał na własne oczy widział Arturo Mari. Były papieski fotograf przedstawi zebranym przy ul. Wiejskiej świadectwo o Papieżu z Polski.

„Sytuacja chrześcijan w Europie” będzie tematem wystąpienia prof. Michała Seweryńskiego, wicemarszałka Senatu RP. Ostatnie dwa wystąpienia będą poświęcone obronie życia. Prelekcje na ten temat wygłoszą prof. Massimo Gandolfini, przewodniczący włoskiego Komitetu „Brońmy nasze dzieci” oraz promotor włoskiego „Family Day”. Natomiast prof. Marina Casini, prawnik i bioetyk, opowie o przeszłości i perspektywach obrony życia w Unii Europejskiej.

Dzisiejsze obrady zakończy wystąpienie moderatora Ruchu „Europa Christi” ks. inf. Ireneusza Skubisia. Natomiast jutro odbędzie się łódzka część kongresu. Wydarzenie odbędzie się w Szkole Wyższej Ekonomii i Zarządzania i poświęcone będzie Europie Męczenników.

List Prezesa Rady Ministrów

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łódź: II Międzynarodowy Kongres Europa Christi

2018-10-19 09:26

W Łodzi w Wyższej Szkole Ekonomii i Zarządzania odbywa się sesja pt. „Europa Męczenników”, które jest miastem czterech kultur - polskiej, żydowskiej, niemieckiej i rosyjskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem