Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Żyć w świecie i należeć jednocześnie do zakonu?

2018-06-28 10:24

Marta Wiatrzyk-Iwaniec
Edycja zielonogórsko-gorzowska 26/2018, str. IV

Archiwum autorki
Wspólnota Franciszkańskiego Zakonu Świeckich

Słyszałaś o tej franciszkańskiej tercjarce, jak przemilczała uwagę p. Anieli?

– Naprawdę? Pierwsze słyszę, co jak co, ale powinna powiedzieć swoje zdanie. Zawsze ci mówiłam, że to taka ciapa... w życiu trzeba bronić swojego.

Niechcący ta, o której rozmawiano, miała usłyszeć powyższe słowa. Wewnętrzna walka, która się w niej dokonała, stoczyła się między potrzebą impulsywnego zareagowania a wyborem wierności regule życiowej, jaką obrała kilka lat temu. Postanowiła przecież, że chce zachowywać Ewangelię Chrystusową, a w szczególności widzieć Jezusa w każdym człowieku i odnosić się do wszystkich z pokorą i uprzejmością, dając o Nim świadectwo życiem i słowem.

Reklama

Śluby

Gdyby wówczas postąpiła inaczej, niż ją oceniły koleżanki, sprzeciwiłaby się ślubowaniom, które złożyła. Przed oczami stanęła jej lista zasad, jakie wybrała na swoje życiowe credo, starając się każdy z punktów wdrażać w codzienność: żyć według Ewangelii na sposób św. Franciszka; trwać w wierności Kościołowi i służyć mu z pomocą; żyć duchem stałego nawracania się; uczynić modlitwę duszą życia i działania; uczestniczyć w sakramentach Kościoła; naśladować życie Najświętszej Maryi Panny; wypełniać wiernie swoje obowiązki stanu; ufać Opatrzności Bożej; zachowywać należyty umiar w używaniu dóbr doczesnych; stwarzać serce „nowe” zdolne do prawdziwej miłości; odnosić się do wszystkich z pokorą i uprzejmością; budować świat bardziej braterski, służąc sobie nawzajem; być obecnym w życiu publicznym przez świadectwo swojego życia; uważać pracę za dar w służbie ludziom; mieć szczególny szacunek dla przyrody ożywionej i nieożywionej; być człowiekiem dialogu i pokoju; nieść ludziom radość i nadzieję; oczekiwać pogodnie ostatecznego spotkania z Ojcem; żyć wśród świata, ale nie według świata.

Poczuła coś na kształt ulgi na myśl, że Boże pełne życzliwości spojrzenie rekomepnsuje utratę ludzkiej sympatii z powodu wierności tym zasadom. Ta myśl, biegnąca równolegle obok innej myśli, że właśnie straciła w ludzkich oczach, okazała się silniejsza i ją pocieszyła. Pospieszyła do domu odmówić Nieszpory.

Zakon

Skąd pierwotna nazwa III Zakon św. Franciszka? Pierwszy Zakon, męski, składa śluby. Podobnie i Drugi Zakon Franciszkański, potocznie nazywany klaryskami, od św. Klary, która zgromadziła wokół siebie panie chętne do ewangelicznego ubóstwa. Wreszcie ówczesny III Zakon powstał w wyniku Franciszkowego przepowiadania – z pokutników, celibatariuszy i małżonków, zwanych tercjarzami (od łac. tertius – trzeci, w domyśle ordo – zakon). Dziś znany jest pod nazwą Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Tutaj obowiązuje posłuszeństwo, ubóstwo oraz czystość według stanu życia i własnego powołania. Początki były radykalne: – Reguła zatwierdzona przez papieża Leona XIII nakazywała nosić długie stroje, długie suknie i obowiązywała do 1978 r. – mówi p. Nadzieja, przełożona Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy parafii św. Franciszka w Zielonej Górze. – Z czasem tercjarka w takiej sukni w ciąży i w dodatku z drugim dzieckiem na ręku zaczęła gorszyć ludzi, którzy myśleli, że to zakonnica. Po Soborze regułę dostosowano do współczesnych czasów i zmieniono kwestię dotyczącą ubioru. W tym roku obchodzimy Wielką Nowennę na Jubileusz 800. rocznicy powstania III Zakonu Świętego Franciszka, a 24 czerwca 2018 r. będzie mijać 40. rocznica odnowionej reguły.

Niegdyś istniała jeszcze inna nazwa wspólnoty: Bracia i Siostry od Pokuty, wskazująca na realizację założeń opisanych w tekście reguły świętego z Asyżu: „Wszyscy, którzy miłują Pana z całego serca, z całej duszy i umysłu, z całej mocy i miłują bliźnich swoich jak siebie samych, a mają w nienawiści ciała swoje z wadami i grzechami i przyjmują Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, i czynią godne owoce pokuty: O, jakże szczęśliwi i błogosławieni są oni i one, gdy takie rzeczy czynią i w nich trwają, bo spocznie na nich Duch Pański”. Chociaż pisma św. Franciszka powstały niemal 800 lat temu, to jednak mają siłę przyciągania współczenych ludzi. – Zakon Świeckich jest propozycją dla każdego – zapewnia p. Nadzieja – dla osób świeckich, małżeństw, wdowców czy bezżennych. Mogą do niego należeć wszyscy, którzy chcieliby naśladować św. Franciszka z Asyżu.

Formacja

Ci, którzy pragną wstąpić do zakonu świeckich, rozpoczynają formację: postulat, nowicjat, składają profesję czasową, a wreszcie wieczystą, czym potwierdzają wolę zostania tercjarzem lub tercjarką do końca życia. Jak wygląda codzienność takiej osoby? Każdy pozostaje we właściwym mu stanie, ale podejmuje duchowe zobowiązania zgodne z regułą franciszkańską. – Odmawiamy brewiarz albo Oficjum Franciszkańskie, staramy się uczestniczyć w codziennej mszy św., adorujemy Najświętszy Sakrament, odmawiamy Różaniec, każdego dnia robimy rachunek sumienia, a przede wszystkim żyjemy tak, by naśladować życie św. Francszka i zachowywać Ewangelię Pana Naszego, Jezusa Chrystusa – wyjaśnia p. Nadzieja. – W każdy piątek i, jeśli to możliwe, w środę, członkowie franciszkańskiej wspólnoty poszczą, przynajmniej raz w miesiącu spowiadają się, zachowują post przed świętem św. Franciszka i świętem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, uczęszczają na spotkania wspólnotowe, a w przypadku śmierci członka swojej wspólnoty ofiarują w jego lub jej intencji Komunię św. oraz odmawiają Różaniec.

Tercjarz/tercjarka są zobowiązani wiernie wypełniać obowiązki własnego stanu we wszystkich okolicznościach życia, odnosić się z pokorą i uprzejmością do każdego, zachowywać umiarkowanie i skromność zwłaszcza w jedzeniu, piciu, ubiorze i zachowaniu wobec bliźnich. Spośród szczegółowych wskazań na całe życie na uwagę zasługuje takie: „Zawczasu sporządzić testament, aby po swojej śmierci nie dać powodu do gorszących zachowań i nieporozumień w rodzinie”.

To zalecenie ma na celu praktyczną realizację dwóch wartości, które wymienia się we franciszkańskim powitaniu – testament ma zapobiec niezgodzie i nieporozumieniom, a wprowadzić pokój i dobro.

Historia

Każdy członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich mógłby opowiedzieć swoją historię powołania do zakonu. S. Nadzieją wyjaśnia, dlaczego wybrała taki styl życia: – Długo byłam w Odnowie, może 10 lat. Pewnego razu pojechałam na 2-tygodniowe rekolekcje franciszkańskie prowadzone przez o. Sylwestra Haśnika i od tamtego czasu inaczej spojrzałam na swoje życie, swoje cierpienie i trudne chwile. W każdej sytuacji dostrzegłam palec Boży. Czy to jednak oznacza, że członkowie zakonu świeckich nie przeżywają codziennych niesnasek? Przeciwnie! – Modlimy się jeden za drugiego, wiadomo, że czasem coś zaiskrzy, ale staramy się to w sposób siostrzany rozwiązywać – zapewnia p. Nadzieja.

– Istnieją słowa takiej pieśni: złość nasza regułą skuta. To, co innym można, nam nie.

Św. Franciszek nadal zachwyca wolnością od przywiązania do rzeczy materialnych, umiłowaniem natury, radocią, pokorą... Zachwycił bł. Anielę Salawę, służącą, a zarazem tercjarkę franciszkańską, obecną patronkę Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce. Doświadczenie z drogi III Zakonu Franciszkańskiego nie było też obce bł. Jerzemu Popiełuszce, Prymasowi Tysiąclecia, św. Elżbiecie Węgierskiej – królowej, św. Ludwikowi – królowi Francji, który jest patronem tercjarzy franciszkańskich na cały świat. Fenomen św. Franciszka polegał na tym, że inspirował on i ludzi z arystokratycznych sfer, z koroną na głowie, i ludzi nisko urodzonych, służących, jak bł. Aniela Salawa. Jego wpływ dał się zaobserować nawet na szerszym polu – literackim i filozoficznym, mówi się o franciszkanizmie jako pewnej filozofii polegającej na afirmacji życia, pogodzie ducha, rozumnemu cieszeniu się dniem powszednim, umiejętnemu zgadzaniu się na chwile zarówno radości, jak i cierpienia, akceptacji życia w każdej jego postaci. Okazuje się zatem, że franciszkanizm zachwycał nie tylko niewykształconych ludzi, ale i twórców, czego przykładem jest chociażby poezja Leopolda Staffa czy Jana Twardowskiego. Ale nie tylko: Jerzy Kamil Weintraub, Franciszek Kamecki, Artur Chojecki, Anna Kamieńska, Julian Ejsmond, Maria Morstin-Górska, Beata Obertyńska, Roman Brandstaetter, Tadeusz Miciński – to tylko niektóre nazwiska zainspirowane duchem franciszkańskim. A oto jak ks. Jan Twardowski przekłada pokorę i prostotę św. Franciszka na język poezji, ucząc się uniżenia od... trawy:

[***]


Święty Franciszku z Asyżu
nie umiem cię naśladować –
nie mam za grosik świętości
nad Biblią boli mnie głowa

(...)


lecz z wszystkich cudów natury
jedynie poważam trawę
Bo ona deptana nizutka
bez żadnych owoców, bez kłosa
trawo – siostrzyczko moja
karmelitanko bosa

Tagi:
wspólnota

Wspólnota św. Jadwigi w Zgorzelcu

2018-11-14 11:43

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 46/2018, str. VII

Tegoroczna uroczystość odpustowa w parafii św. Jadwigi w Zgorzelcu była także okazją do świętowania I rocznicy powstania w parafii Wspólnoty św. Jadwigi

Ks. Piotr Nowosielski
Członkinie Wspólnoty św. Jadwigi w Zgorzelcu

Msza św została odprawiona pod przewodnictwem ks. Bogusława Wolańskiego z Olszyny, z udziałem księży z dekanatu Zgorzelec i księży gości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dla Ojczyzny

2018-11-20 09:14

Ewa i Tomasz Kamińscy

Ewa Kamińska
Rodzinne śpiewanie dla Niepodległej

W parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Lublinie 100-lecie odzyskania niepodległości było obchodzone bardzo uroczyście. W sobotę 10 listopada członkowie Żywego Różańca trwali na modlitwie za Ojczyznę przed Najświętszym Sakramentem ogarniając nią rządzących, rodziny, młodzież i dzieci. Wdzięczną pamięcią uczcili wszystkich, którzy zginęli, zwłaszcza w obronie Polski.

Główna Msza św. za Ojczyznę odbyła się w niedzielę pod przewodnictwem proboszcza ks. Marka Urbana. Przed jej rozpoczęciem został odśpiewany Hymn Polski. Homilię wygłosił ks. Michał Szuba, który m.in. przybliżył heroizm ppor. Stanisława Siwca oddającego swoje młode życie za Ojczyznę. Przypomniał, przez prezentację multimedialną, poruszające i zobowiązujące słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane 2 czerwca 1979 r. na Placu Zwycięstwa, dziś Placu Piłsudskiego.

Po południu wielu parafian i gości zgromadziło się w dolnym kościele na koncercie zatytułowanym „Rodzinne śpiewanie dla Niepodległej” z udziałem Chóru Inspirante pod dyrekcją Małgorzaty Świecy. Koncert rozpoczął się odśpiewaniem Hymnu Polski. Pieśni patriotyczne i legionowe, których rytm głośno wyznaczał bębnista Roman Zuń, przeplatane były wystąpieniami konferansjerów Małgorzaty Braun i Marka Grubki, którzy w sposób obrazowy przedstawili historię rozbiorów i próby odzyskania niepodległości przez Polskę. Ich słowom towarzyszyła prezentacja multimedialna przygotowana przez ucznia LO im. Unii Lubelskiej Pawła Grymuzę. Dramat rozrywania Ojczyzny przez zaborców został sugestywnie przedstawiony w mini-scenkach przez aktorów w historycznych strojach, wydzierających kolejne fragmenty papierowej Polski.

Dyrygentka Małgorzata Świeca zachęcała publiczność do wspólnego śpiewu, zwłaszcza że słowa piosenek były wyświetlane przez ks. Michała Szubę. Dużym aplauzem został przyjęty „Taniec dla Niepodległej” wykonany przez młodzież z niezwykłym wdziękiem. Bogaty montaż słowny i choreograficzny został przygotowany przez uczniów i uczennice klasy piątej i ósmej SP nr 44 pod kierunkiem s. Augustyny, Betanki.

Niezwykły wieczór, pełen refleksji i wspólnoty pokoleniowej, wprowadził widzów w radosny nastrój, dostarczył wiele wzruszeń i przypomniał, że nie można złamać narodu, mimo że terytorialnie on nie istnieje, dopóki jest w nim mocna i nieugięta wiara oraz jedność.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem