Reklama

Arche Hotel

Owoc krzewienia nowej kultury

2018-08-08 10:23

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 32/2018, str. IV

Archiwum Państwa Graczyków
Mariola i Mariusz Graczykowie

Z Mariolą i Mariuszem Graczykami z Diakonii Wyzwolenia Ruchu Światło-Życie naszej diecezji rozmawia ks. Adrian Put

Ks. Adrian Put: – Od wielu lat miesiąc sierpień w naszej Ojczyźnie to czas szczególnej zachęty do abstynencji od alkoholu. Jakie cele przyświecają tej ogólnopolskiej akcji?

Mariola I Mariusz Graczykowie: – Abstynencja od alkoholu nie jest czymś dziwnym i wyjątkowym, jest niezbędna w wielu sytuacjach naszego życia. Zachowanie całkowitej abstynencji jest konieczne w pracy, podczas kierowania pojazdami, w oczekiwaniu na narodziny, w czasie opieki nad dziećmi. Kościół co roku zachęca nas do rezygnacji w miesiącu sierpniu z alkoholu. Ma to być dar naszej miłości do Boga i do bliźnich. Ten post, a także świadectwo szczęśliwego życia bez alkoholu wielokrotnie dają wsparcie tym, którzy walczą o swoją trzeźwość.

– Każdego roku jednak Polacy spożywają coraz więcej alkoholu. Czy zatem idea sierpniowej trzeźwości nie sprawdza się?

– Żyjemy w czasach wszechobecnego konsumpcjonizmu. Szybki rozwój mediów powoduje też, że człowiek ze wszystkich stron jest atakowany przez reklamy. Pozwalamy, aby to one wytyczały kierunki naszego życia. Z tego powodu trudno przebić się idei sierpniowej trzeźwości. Pamiętajmy jednak, że pojedyncze krople wody mogą rozkruszyć skałę. Potrzeba tylko czasu. Dlatego jeśli nawet nie widzimy efektów działań, nie wolno nam ich zaniechać.

– W liście pasterskim bp. Tadeusza Bronakowskiego na tegoroczny miesiąc sierpień mogliśmy usłyszeć o nowej inicjatywie związanej z trzeźwością – 100 dni trzeźwości na 100-lecie niepodległości. Czy takie akcje odnoszą skutek?

– Jest to piękna propozycja daru serca na czas dłuższy niż miesiąc sierpień, a krótszy niż całe życie. Wierzymy, że znajdzie się wielu ludzi, którzy podejmą to wyzwanie, a może będą i tacy, którzy przedłużą ten czas trzeźwości w swoim życiu. W końcu żeby w czymś zasmakować, najpierw trzeba tego spróbować.

– Posługujecie w Diakonii Wyzwolenia Ruchu Światło-Życie. Czym zajmuje się wasza wspólnota?

– Zasadniczym celem Diakonii Wyzwolenia jest zapoznanie z ideą Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Zadanie to jest realizowane dzięki wyjazdom na oazy wakacyjne, Dni Wspólnoty, a także przez organizację nabożeństw i Msze św. w intencjach wyzwolenia, odprawiane w parafiach. Diakonia Wyzwolenia zajmuje się propagowaniem zdrowego stylu życia, opartego na dobrowolnej abstynencji od alkoholu, pokazując, że można bez niego normalnie żyć. Obok podejmowania służby na rzecz ewangelizacji, Diakonia Wyzwolenia uwrażliwia członków na wszelkie inicjatywy i dzieła związane z wyzwoleniem człowieka mocą Ewangelii Chrystusa od grzechu, zwłaszcza przybierającego rozmiary nałogów społecznych (alkoholizm, narkomania), oraz od wszelkiego rodzaju uzależnień i niewoli poniżających godność człowieka, dziecka Bożego. Do programu wyzwolenia należy także wyzwolenie od kłamstwa i lęku. W tym roku udało się nam nawiązać kontakt z diecezjalnym duszpasterstwem trzeźwości. Mamy nadzieję na owocną współpracę. Oczywiście nie możemy dawać tego, czego sami nie mamy. Dlatego w ciągu roku pracy bierzemy udział w spotkaniach modlitewno-formacyjnych. Ale najwięcej dają rekolekcje diakonijne.

– Jak wyglądała Wasza droga do tej diakonii?

– Od 25 lat jesteśmy we wspólnocie Domowego Kościoła – gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. W trakcie formacji jest moment podjęcia posługi na rzecz Ruchu i Kościoła powszechnego. I my stanęliśmy przed tym wyborem. Nie było łatwo rozeznać, gdzie jest nasze miejsce, bo pragnęliśmy służyć w jednej diakonii jako małżeństwo. Zawierzenie tej intencji Panu Bogu i modlitwa wstawiennicza kapłana nad nami sprawiła, że wybraliśmy Diakonię Wyzwolenia. Początki naszej posługi były bardzo trudne, bowiem żeby wyzwalać innych, najpierw trzeba było samemu stać się wolnym.

– Czym konkretnie jest Krucjata Wyzwolenia Człowieka? Jaka jest jej historia i założenia?


– Krucjata Wyzwolenia Człowieka jest ruchem maryjnym, który zrzesza w swoich szeregach tylko całkowitych abstynentów i zmierza do tego, aby jak najwięcej ludzi w imię miłości do Niepokalanej Matki Kościoła nakłonić do decyzji całkowitej abstynencji od alkoholu. Przez abstynencję Krucjata Wyzwolenia Człowieka rozumie całkowite i dobrowolne wyrzeczenie się alkoholu jako napoju – pod wszelką postacią i we wszelkiej ilości. Nie chodzi tu o zwalczanie alkoholu jako takiego, ale o zwalczanie zwyczaju picia alkoholu.
Bezpośrednim bodźcem do powołania Krucjaty było wezwanie Jana Pawła II, aby przeciwstawiać się „wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa”. Krucjata została ogłoszona 8 czerwca 1979 r. w Nowym Targu, podczas I pielgrzymki Ojca Świętego do ojczyzny.

– Ks. Franciszek Blachnicki bardziej jest znany jako założyciel Oazy. Był jednak także znanym działaczem trzeźwościowym. Swoje metody pracy zaszczepił także w ruchu oazowym. Co obok KWC proponuje Ruch Światło-Życie?

– Ruch Światło-Życie kształtuje swoich uczestników do „posiadania siebie w dawaniu siebie”, na wzór Niepokalanej Matki Kościoła. Po osobistym spotkaniu z Chrystusem i uczynieniu Go jedynym Panem swojego życia, stajemy się Nowym Człowiekiem. Nowi Ludzie tworzą Nowe Wspólnoty, które szerzą Nową Kulturę. Nowa Kultura to nowy styl życia, to pełnia wolności (oczywiście dobrze rozumianej). To sposób życia, w którego centrum jest Chrystus, a wszystkie moje działania, moje „ja” są poddane Jemu. Owocem krzewienia Nowej Kultury jest coraz większa liczba organizowanych wesel bezalkoholowych, to upominanie się o prawa tych najsłabszych przez liczne akcje „dla życia”, bezinteresowna pomoc bliźniemu. Ale także coraz więcej wartościowych produkcji filmowych, teatralnych, coraz większa liczba koncertów z dobrą muzyką religijną.

– 2 września w Rokitnie podczas Diecezjalnej Pielgrzymki Ruchu Światło-Życie odbędzie się I Spotkanie KWC naszej diecezji. Skąd pomysł na nie?

– Co roku do Krucjaty Wyzwolenia w naszej diecezji przystępują nowi członkowie. Ponadto każdego roku bardzo wiele osób zostaje kandydatami KWC, podpisując zobowiązania abstynenckie na jeden rok. Przez blisko 40 lat trochę nas się uzbierało. Myślimy, że warto spotkać się choć raz w roku, razem się pomodlić, poznać, wymienić doświadczeniami. Zastanowić się także, co jeszcze możemy zrobić z miłości dla tych, którzy się mocno pogubili w nałogach.

– Co będzie na takim spotkaniu KWC? Czego możemy się spodziewać?

– Spotkanie odbędzie się w ramach corocznej Diecezjalnej Pielgrzymki Ruchu Światło-Życie do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Centralnym punktem będzie oczywiście Eucharystia, podczas której w procesji z darami poniesiemy do Ołtarza Diecezjalną Księgę Czynów Wyzwolenia, w której widnieją nazwiska tych, którzy podjęli się tego czynu miłości. Przed Eucharystią planujemy spotkanie, w czasie którego będzie zawiązanie wspólnoty, modlitwa, konferencja przybliżająca dzieło Narodowego Programu Trzeźwości, ogłoszonego w lutym tego roku. Myślimy, że nie zabraknie również wspomnień. Czynimy starania, aby dotrzeć ze specjalnym zaproszeniem do pierwszych członków KWC z naszej diecezji, którzy przystąpili do niej na przełomie lat 70. i 80. ub. wieku.

– Do kogo kierowane jest zaproszenie na to spotkanie? Czy każdy może na nie przyjść?

– Spotkanie jest oczywiście otwarte dla wszystkich. W pierwszej kolejności zaproszenie kierujemy do członków i kandydatów KWC, ale bardzo serdecznie zapraszamy również wszystkich tych, którzy chcieliby czegoś więcej dowiedzieć się o dziele Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, i tych, którzy pragną służyć na rzecz trzeźwości, a za bardzo nie wiedzą, od czego zacząć.

Tagi:
wywiad

Nasze życie składa się z chwil

2018-12-05 11:10

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 49/2018, str. IV-V

Z ks. Jerzym Hajdugą rozmawia Katarzyna Krawcewicz

Rafał Babczyński
Ks. Jerzy Hajduga, kanonik regularny laterański, poeta, od 13 lat kapelan szpitala w Drezdenku, w „Aspektach” prowadzi „Przychodnię wierszy Kapelana”

KATARZYNA KRAWCEWICZ: – Czy do czytania Księdza wierszy trzeba się jakoś przygotować? Czy w ogóle trzeba jakiegoś przygotowania, żeby wejść w świat poezji?

KS. JERZY HAJDUGA CRL: – Nie, nie trzeba się przygotowywać. Ktoś, kto czuje wiersze, łatwo wejdzie w te moje miniatury. Natomiast jeśli ktoś wierszy nie lubi, nie czyta, to raczej też nie podejdzie do moich. Absolutnie nie trzeba mieć specjalnego wykształcenia, żeby brać się za poezję, ale musi być taka nuta w człowieku, która sprawia, że jakoś się tę poezję czuje.
Kiedyś myślałem, że jeśli ktoś ma artystyczną duszę i np. maluje, to wtedy lepiej odbiera również muzykę czy poezję. Ale teraz znam takich malarzy, którzy specjalnie nie czują poezji, po prostu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Epifaniusz nowym zwierzchnikiem Kościoła Prawosławnego Ukrainy

2018-12-15 20:04

kg (KAI/RISU) / Kijów

Dotychczasowy metroolita perejasławski i białocerkiewski z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) Epifaniusz (Dumenko) został zwierzchnikiem przyszłego Kościoła Prawosławnego Ukrainy i to on odbierze 6 stycznia 2019 z rąk patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tomos (dekret) o autokefalii. Wyboru dokonało 192 delegatów na sobór zjednoczeniowy, który 15 grudnia obraduje w Kijowie. Nowy zwierzchnik będzie nosił tytuł metropolity kijowskiego i całej Ukrainy.

wikipedia.pl
Epifaniusz

Sobór zjednoczeniowy ukraińskiego prawosławia obraduje w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej w Kijowie, pod przewodnictwem osobistego przedstawiciela patriarchy Bartłomieja - metropolity Galii (Francji) Emanuela. Do udziału w nim patriarcha zaprosił wszystkich ukraińskich biskupów prawosławnych oraz przedstawicieli mnichów i mniszek i osób świeckich. Na zaproszenie to odpowiedzieli przede wszystkim hierarchowie dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów ukraińskich: Patriarchatu Kijowskiego i Autokefalicznego, podczas gdy kierownictwo Kościoła promoskiewskiego, zdecydowanego przeciwnika autokefalii ukraińskiej, zabroniło surowo swym biskupom udziału w soborze.

Abp Epifaniusz (Dumenko) urodził się 3 lutego 1979 w wiosce Wowkowie w rejonie iwanowskim w obwodzie odeskim, ale wyrósł we wsi Stara Żadowa w obwodzie czerniowieckim. Po ukończeniu w 1996 miejscowej szkoły średniej wstąpił do seminarium duchownego w Kijowie, które ukończył 3 lata później, po czym kształcił się do 2003 w Kijowskiej Akademii Duchownej. Jest kandydatem nauk teologicznych. W okresie od 1 lipca 2003 do 31 grudnia 2005 był sekretarzem-referentem prawosławnej kurii biskupiej w Równem. W latach 2006-07 uzupełniał studia w zakresie filozofii na Narodowym Uniwersytecie Ateńskim, a po powrocie do kraju kierował wydziałem filozofii na swej dawnej akademii duchownej.

21 grudnia 2007 przyjął postrzyżyny mnisze i imię zakonne Epifaniusz. W następnym roku rozpoczęła się jego błyskawiczna kariera kościelna. 6 stycznia otrzymał święcenia diakonatu (w zakonie: hierodiakona), a w 2 tуgodnie później - święcenia kapłańskie (hieromnicha). 25 tegoż miesiąca został sekretarzem głowy UKP PK, patriarchy Filareta. Od 16 marca był archimandrytą (najwyższa godność w życiu zakonnym), a w 4 dni później został przełożonym klasztoru męskiego św. Michała w Kijowie. 30 maja objął zarządzanie bieżącymi sprawami Patriarchatu Kijowskiego.

21 października 2009 Synod UKP PK mianował go biskupem wyszhorodzkim i pomocniczym eparchii (diecezji) kijowskiej a 27 lipca 2010 rektorem Kijowskiej Prawosławnej Akademii Teologicznej, a zarazem pełniącym obowiązki biskupa perejasławskochmielnickiego. 23 stycznia 2012 patriarcha Filaret wyniósł go do godności arcybiskupa. 28 czerwca 2013 otrzymał tytuł metropolity perejasławskochmielnickiego i białocerkiewskiego z prawami biskupa diecezjalnego. Obecny tytuł metropolity perejasławskiego i białocerkiewskiego nosi od 13 grudnia 2017 roku. Jest stałym członkiem Świętego Synodu UKP PK.

15 grudnia br. został wybrany na zwierzchnika nowego Kościoła Prawosławnego Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na spotkaniu z dziećmi migrantami

2018-12-16 21:23

vaticannews / Watykan

Grzegorz Gałązka

Dziś dzieci we Włoszech zanoszą do poświęcenia figurki Dzieciątka Jezus z domowych szopek. W Rzymie święci je Papież po modlitwie Anioł Pański z okna swej prywatnej biblioteki w Pałacu Apostolskim. Z tej okazji jeszcze przed południem Franciszek spotkał się z grupą dzieci z rodzin migrantów, które korzystają na co dzień z działającej dla nich od wielu lat w Watykanie przychodni pediatrycznej.

Ojciec Święty przyznał, że to spotkanie przywodzi mu na myśl Boże Narodzenie i los małego Jezusa. "W tym przedświątecznym czasie zastanawiam się, czy Dzieciątko Jezus też chorowało na jakąś grypę, bywało przeziębione. Na pewno tak. Ciekawe, co robiła Jego Mama? Nie wiem, czy w Nazarecie albo w Egipcie były przychodnie. Ale gdyby Matka Boża mieszkała w Rzymie, to na pewno przyniosłaby swego Synka do tej przychodni. Jestem o tym przekonany” - powiedział papież.

Dziękując personelowi przychodni za codzienną pracę, Franciszek przyznał, że praca z dziećmi wymaga poświęceń i cierpliwości. Może też jednak nas dorosłych czegoś nauczyć.

"Mnie dzieci uczą jednego, że aby zrozumieć realia ludzkiego życia, trzeba się uniżyć, pochylić się, tak jak się pochylamy, kiedy chcemy pocałować dziecko. Tego nas uczą dzieci - mówił Ojciec Święty. - Ludzie pyszni i zarozumiali nie mogą zrozumieć życia, bo nie potrafią się uniżyć. My wszyscy, specjaliści, administratorzy, siostry zakonne… przekazujemy dzieciom tak wiele różnych rzeczy, a one przekazują nam to przesłanie, dają nam tę lekcję: uniż się, bądź pokorny i w ten sposób nauczysz się rozumieć życie i innych ludzi” - powiedział Franciszek

Franciszek podziękował też za złożone mu życzenia z okazji przypadających jutro jego 82. urodzin oraz za przygotowany z tej okazji ogromny tort. Żartując wyraził nadzieję, że po spożyciu tak wielkiego tortu dzieci, nie będą cierpieć na niestrawności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem