Reklama

Aspekty

Ziarno wydało owoce

Justyna Gasiewicz pochodzi z Gubina. Mieszka i pracuje w Niemczech

Karolina Krasowska

Justyna Gasiewicz pochodzi z Gubina. Mieszka i pracuje w Niemczech

To, co robię obecnie wśród chorych, traktuję jako misję. To mój czas i moje miejsce – mówi Justyna Gasiewicz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jej historia pokazuje jak ważne w dzisiejszym świecie jest świadectwo wiary ze strony ludzi wierzących. Kilka lat temu przeżyła nawrócenie, dziś sama dzieli się świadectwem.

Wzorem Jezusa

Reklama

Justyna Gasiewicz pochodzi z Gubina. Kilka lat temu wyjechała do pracy za granicę, gdyż, jak mówi, w Polsce miała problemy ze znalezieniem stabilnego zatrudnienia. Było o tyle łatwiej, gdyż w zachodnich Niemczech ma rodzinę. – Dostałam od cioci telefon, żeby przyjechać na wakacje. Chodziło o pomoc w branży gastronomicznej w jednym z miejscowych hoteli. Później poznałam ludzi, którzy zajmowali się starszymi osobami z problemami psychicznymi w zakładzie zamkniętym. Postanowiłam również spróbować swoich sił w tym miejscu. Po 5 latach zmieniłam pracę na obecną. Dziś zajmuje się młodymi ludźmi z ciężkimi uszkodzeniami neurologicznymi. Często są to osoby po wypadkach, albo już od dawna chore genetycznie – ze stwardnieniem rozsianym bądź chorobą Huntingtona. W większości są to ciężkie przypadki, a osoby te wymagają stałej rehabilitacji i opieki – wyjaśnia. Dodaje, że ośrodek, w którym aktualnie pracuje, ma charakter ewangelicki, a jego prezes wymaga od pracowników ewangelicznego podejścia do każdego z pacjentów. Wzorem do naśladowania jest tu sam Jezus, który niósł pomoc ubogim, biednym i odrzuconym. – Motto naszego ośrodka podkreśla, że my wszyscy, zarówno chorzy, jak i pracownicy, jesteśmy gośćmi na ziemi i pielgrzymami w tym życiu, dlatego mamy pomagać chorym i im służyć – mówi Justyna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

On jest

Siłę do pracy i posługi w tak trudnych warunkach daje Justynie wiara. Kilka lat temu na studiach sama przeżyła nawrócenie. Wcześniej żyła z dala od Boga i Kościoła. Na drogę wiary pomogło jej powrócić świadectwo innych ludzi. – Na studiach przychodzili do mnie znajomi, czytali Biblię. Ja osobiście zgadzałam się na to, jednak uważałam to za coś niepotrzebnego w życiu. To był czas, w którym spotykałam na swojej drodze bardzo wielu ludzi, którzy rozmawiali ze mną o wierze i Panu Bogu. Chodzili do kościoła, wierzyli. Zastanawiałam się czy z nimi jest coś nie tak, że to robią. Jednak z czasem doszłam do wniosku, że to w moim życiu jest wiele niedobrych i niepoukładanych spraw – wyznaje. – Było dużo sytuacji w moim życiu, w których zobaczyłam, że Pan Bóg mnie też dotyka. To mnie „przebudziło”. Zrozumiałam, że On jest i to, co się dzieje, nie jest przypadkiem. Uświadomiłam sobie, że życie to nie tylko studia i imprezy, ale że ma ono zdecydowanie głębszy sens. W końcu to ziarno słowa, które zasiali w moim sercu, zaczęło wydawać owoce w moim życiu. Zaczęłam chodzić do kościoła, uczestniczyć we Mszy św., zaczęłam zgłębiać temat wiary. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez Pan Boga, wiary i Eucharystii – przyznaje.

Trud wiary

Dziś Justyna mieszka w Bad Urach i pracuje w oddalonym o ok. 7 km Dettingen. By uczestniczyć we Mszy św. musi podjąć pewien wysiłek – w każdą niedzielę pokonać wiele kilometrów. Korzysta z polskiego duszpasterstwa katolickiego, czyli tzw. Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech. Należy też do grupy modlitewnej Emaus. – Jadę prawie 30 km, łącznie prawie 40 minut. W święta Wielkanocne, Msze św. w tej parafii nie odbywają się, więc trzeba szukać innych parafii np. w Stuttgarcie – opowiada. – Uczestniczę też w spotkaniach wspólnoty Emaus, które odbywają się najczęściej w domu u którejś rodziny. Spotkania odbywają się w duchu oazy. Część z tych osób jest związanych z ks. Franciszkiem Blachnickim i Carlsbergiem, gdzie kiedyś się formowali. Wspieramy się, ubogacamy, wymieniamy doświadczeniem wiary.

Mój czas, moje miejsce

Ostatnio Justyna pielgrzymowała do Medzjugorie, gdzie jak mówi, doznała poruszenia serca. – Starałam się dostrzec Jezusa w tych wszystkich ludziach, którzy tam pielgrzymowali – chorych, którzy przybyli prosić o uzdrowienie, rodziców z chorymi dziećmi i tych wszystkich, którzy przybyli w różnych trudnych sytuacjach. Słyszałam świadectwo dwóch chłopaków, którzy byli narkomanami, jednak się nawrócili i zmienili całkowicie swoje życie. Poruszyła mnie dobroć Pana Boga, który potrafi pomóc odbić się od dna pogubionemu człowiekowi. To, co tam zobaczyłam, wzbudziło we mnie refleksje nad tym, jaka jest moja wiara – dzieli się Justyna. Dodaje, że w planach ma powrót do kraju, jednak na razie pozostaje w Niemczech. – Czuję, że póki co, to właśnie tam jest mój czas i moje miejsce. To, co robię obecnie wśród chorych, traktuję jako misję – kończy Justyna Gasiewicz.

Podziel się:

Oceń:

2024-07-17 00:03

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: wieczorne świadectwa na Kongresie Nowej Ewangelizacji

Artur Stelmasiak

Więcej ...

Za miesiąc liczenie wiernych podczas niedzielnych praktyk religijnych

2026-09-22 10:57

Karol Porwich/Niedziela

W tym roku doroczne badanie niedzielnych praktyk religijnych, czyli liczenie katolików zobowiązanych do uczestniczenia w Mszy świętej i przystępujących do Komunii św., odbędzie się 18 października we wszystkich parafiach kraju.

Więcej ...

Tatry: Zimowe warunki na szlakach; w wyższych partiach spadł śnieg

2026-09-22 14:56

PAP/Grzegorz Momot

Niekorzystne warunki panują na tatrzańskich szlakach. W wyższych partiach gór występują śnieg i oblodzenia, a niski pułap chmur ogranicza widzialność. Na Kasprowym Wierchu leży 14 cm śniegu, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – 16 cm, a na Hali Gąsienicowej – 3 cm.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Rodzina Jezusa ma jeden znak rozpoznawczy, posłuszne...

Wiara

Rodzina Jezusa ma jeden znak rozpoznawczy, posłuszne...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...