Międzynarodowy festiwal muzyki dawnej odbędzie się już po raz 24. – Będzie rozwinięciem kilku wątków tematycznych, które zostały rozpoczęte w poprzednich latach, ale też zapoczątkowaniem nowych. Program festiwalu obejmował będzie szeroki zakres repertuarowy: od średniowiecza po późny barok – mówi Cezary Zych, dyrektor festiwalu „Muzyka w Raju”. Co warto podkreślić, to wydarzenie artystyczne najwyższej klasy. „Muzyka w Raju” dała bowiem początek wielu innym projektom muzycznym. Wymieńmy choćby następujące: „Przedsionek Raju”, „Filharmonia bez Filharmonii”, „Nasz Telemann”, „Infinite Baroque”, a wcześniej „Festiwal Haendlowski” w Toruniu, „Festiwal Trzech Baroków” we Wrocławiu, „Poznań Baroque”, „Poznań Vivaldi Days”, „Sound of Early Poznań” i „Festiwal Barokowych Smyczków i Strun”. Ponadto dzięki festiwalowi powstało wiele nagrań płytowych, a ponad 300 koncertów zostało zaprezentowanych na antenach kilkudziesięciu radiofonii zrzeszonych w Europejskiej Unii Radiowej. W sumie można mówić o wielomilionowym audytorium, które miało styczność z „Muzyką w Raju”.
Muzyka w raju jeszcze na ziemi?
Reklama
Zaplanowano 25 koncertów, a programy większości z nich zostały przygotowane specjalnie na tę okazję i w jego trakcie będą miały swoją premierę. – Obok dzieł należących do kanonu muzyki dawnej usłyszymy wiele utworów, które stanowią rzadkość nie tylko na polskiej scenie muzyki dawnej – podkreśla p. Zych, który z właściwą sobie erudycją wprowadza w tematykę poszczególnych koncertów: – Na początku przyjmijmy 2 założenia, która wcale nie muszą być, a nawet na pewno nie są, prawdziwe. Po pierwsze, i to jest tzw. założenie idealizujące: wszyscy wielcy kompozytorzy i muzycy po śmierci udają się prosto do nieba. Po drugie, i to jest założenie o charakterze wishful thinking: my też tam trafimy. Pomijając niekoniecznie miłe okoliczności transferu stąd na drugą stronę, pobudka w niebie może być całkiem przyjemna – mówi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dlaczego nie w Paradyżu?
Reklama
To tylko rąbek inspiracji, która towarzyszy festiwalowi. Również nazwa jest kluczowa. Przez to festiwal kojarzy się z celem ludzkiej pielgrzymki – rajem, ale nie tylko w odniesieniu do muzyki niebiańskiej, tworzonej przez chóry anielskie, ale również dzięki miejscu, w którym przez wiele lat gościł. Chodzi oczywiście o pocysterski kompleks klasztorny w Gościkowie-Paradyżu. Sama nazwa Paradyż pochodzi od łacińskiego określenia nadanego temu miejscu przez cystersów, co dosłownie znaczy „raj”. W Paradyżu dźwięki muzyki dawnej wspaniale harmonizowały z murami zabytkowego kościoła z XIII wieku czy też z barokowym wystrojem wnętrza, który świątynia zyskała w XVIII wieku. W diecezji nie ma chyba lepszego miejsca, gdzie instrumenty dawne i zapomniana nieraz muzyka średniowiecza tak wspaniale komponują się z otaczającą przestrzenią. Już po raz trzeci festiwal odbywa się, niestety, poza swoim „matecznikiem”, a to ze względu na zakrojone na szeroką skalę prace remontowe w zabytkowym klasztorze. Od 2024 r. koncerty mają miejsce w kilku wybranych miejscowościach województwa lubuskiego. W tym roku: w Filharmonii Gorzowskiej (13, 17-18 sierpnia), kościele św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu (16-18 sierpnia), oficynie pałacowej w Brodach (12 sierpnia) i w kościele św. Michała Archanioła w Świebodzinie (w dniach 14-16 sierpnia oraz 19-23 sierpnia). Swoisty eklektyzm programowy i nacisk na udział w festiwalu artystów młodego pokolenia to najważniejsze elementy filozofii i cechy rozpoznawcze „Muzyki w Raju”.
Kto wystąpi?
– Zgodnie z festiwalowym zwyczajem, wykonawcy to zarówno muzycy, którzy już na nim gościli, jak i debiutanci. W programie warto zwrócić uwagę na jego część średniowieczną – zachęca dyrektor „Muzyki w Raju”. Aż 3 programy, oparte na chorale gregoriańskim, hiszpańskich cantigach i włoskich laudach, zaprezentuje młody francuski duet Les Trouveurs. W 2 z tych programów z młodymi śpiewakami wystąpi ich mentor Marc Mauillon – wyjaśnia Cezary Zych. – Marc Mauillon wystąpi także wspólnie z lutnistą Gabrielem Rignolem, wykonując kolekcję francuskich pieśni lutniowych – dodaje. Przeważają występy Gabriela Rignola, który zaprezentuje recital solowy, a także – wspólnie ze swoim zespołem La Nébuleuse (tłum. „Mgławica”) – przedstawi 3 programy poświęcone: muzyce hiszpańskiej, włoskiemu i francuskiemu oratorium religijnemu oraz francuskim airs de cour z czasów króla Ludwika XIII. Kompozycje J.F. Telemanna, G.F. Händla oraz G.B. Ferrandiniego będzie można usłyszeć w wykonaniu 3 muzyków wraz z orkiestrą Kore. Z kolei Manon Papasergio zagra na violi da gamba swój premierowy recital solowy. Ten instrument będzie można usłyszeć również – w towarzystwie orkiestry Kore – w wykonaniu André Lislevanda, który zagra sonaty triowe D. Buxtehudego. Wspomniana orkiestra będzie towarzyszyć także młodemu polskiemu klawesyniście Maciejowi Skrzeczkowskiemu, który wykona koncerty klawesynowe J.S. Bacha. Natomiast zespół La Morra będzie kontynuował przegląd mniej znanej muzyki średniowiecznej – prezentując muzykę angielską oraz twórczość kompozytorów działających na pograniczu francusko-szwajcarskim w XIV i XV wieku. Śpiewak Ivo Haun de Oliveira i lutnista Michał Gondko wystąpią z kolejną kolekcją znanych i mało znanych pieśni lutniowych. Warto podkreślić, że w programie ujęto utwory skomponowane począwszy od średniowiecza, a na późnym baroku skończywszy.
Gdzie szukać więcej informacji?
Szczegółowy program poszczególnych dni koncertów można znaleźć w artykule na stronie: www.zielonagora-gorzow.niedziela.pl. Bilety są dostępne w Internecie i bezpośrednio przed koncertami, więcej informacji na stronie: www.muzykawraju.pl . Dla osób, które nie mogą fizycznie przybyć, mamy dobrą informację: wszystkie koncerty odbywające się w dniach 14-23 sierpnia będą dostępne w streamingu internetowym za pośrednictwem strony internetowej Radia Zachód. Będzie jeszcze jedna okazja wysłuchania koncertów po festiwalu: nagrania wybranych koncertów zostaną zaprezentowane na antenach radiowych w okresie jesienno-zimowym. Ci, dla których fonia to za mało, będą mogli obejrzeć filmy zarejestrowane podczas wybranych koncertów „Muzyki w Raju”. Będzie to możliwe na początku listopada br., kiedy odbędzie się internetowa część festiwalu.





